20260707
themelodyalwaysthemelody
20260704
beepbeepitisi
When you become Spirit, all things get fixed, since Spirit can't be broken. Just don't disturb It, since It is very agreeable — if It notices you complaining, It will make sure you have reasons to complain.
'A'-addiction.
20260612
20260528
starlight
Most people are just stupid. Pure, unadulterated retardation. They ate the fruit from the Tree of Emotional and Loud long ago. Coming to terms with that will set you free.
I know I just need to keep trying. From 1, through 100000, to 1 again.
20260510
man
20260424
20260414
thebloodisfullyred
20260404
maybenotthewholeuniversebutagalaxydefinitely
Od kwietnia do kwietnia. Wiele się dzięki temu zmieniło, na lepsze. THIS world is not dead.
20260326
isittime?finally?
20260303
butohthatonememory
Not expecting some giant revelation, or some blessed day, and instead realising everything will just flow naturally, with no burning signs... it is such a relief, and creates many more possibilities.
20260301
tiredbutlovely
20260217
workinprogress
20260213
notmyname
20260204
sodidmydream
20260128
allittakes
20260125
recalculating
20260123
game
Chciałabym przyznać, że nie ma mnie ani tu, ani tam, ale to nie do końca prawda. Bardziej pasowałoby powiedzieć, że jestem i tu, i tam. Na pierwszy rzut oka, nic się nie zmieniło - jestem tu, gdzie zawsze, wyglądam, jak wyglądałam, nadal czekam na to, i na tamto. I tutaj "stare" się kończy. Moje nastawienie i do codzienności, i do spraw mniej przyziemnych zmieniło się w ogromnym stopniu. Nie mam nawet na myśli tego spokoju, który przyleciał do mnie z góry już jakiś czas temu; nadal czuję się o wiele mniej zestresowana, ale teraz jestem też... huśtam się na skrzypiącej, mocno zardzewiałej huśtawce, i mało obchodzi mnie to, co obok stoi w miejscu. Nie na wszystko mam wywalone, ale chwilami mam ochotę się roześmiać, i ma to coś wspólnego z tym, że to wszystko to i tak jakaś fikcja. To jest dziwne, a jednocześnie nie mam przeciw temu jakichś specjalnych oporów: to fikcja, ale jednak prawdziwa. Paradoks? Wszystko sprowadza się na końcu do paradoksu, a w rzeczywistości jest jak najbardziej logiczne. Ciekawe, prawda?
Ale miałam przecież być i tu, i tam. Może to i było oczywiste, ale nie zdawałam sobie sprawy, jak wielka będzie to zmiana. Jest tak wielka, a jednocześnie tak subtelna, i to całe "opóźnienie" zapewna bezpieczeństwo, jak i pokazuje, że podświadomość jest zawsze dwa kroki do przodu. Po raz pierwszy jestem pewna, że teraz nie ma już odwrotu; również dlatego, że obyło się bez skoków i podskoków. Tak, jestem szczęśliwa, podekscytowana, zaciekawiona - ale jednoczenie spokojna. Wszystko dzieje się naturalnie.
Wszystko zawsze rozegra się tak po prostu. I nie wyklucza to radości.
Jestem pomiędzy sobą, a sobą, i jestem tego ciekawa. Liminal space! (Prawdziwe liminal space, nie jakiś bs z potworami. 😌)
Z perspektywy czasu wszystko miało swoje miejsce. Z perspektywy czasu, miałam nieźle nawalone, i robiłam z igły widły, grabie, i kombajn. 😬 Ale nie jestem o to na siebie wściekła - bo nie jestem już tylko tu, ale też tam.
A najważniejsze jest tu i teraz. Cliché. Gamechanger.